CNG czy LPG

Od kilku lat popularność aut zasilanych gazem w naszym kraju rośnie i można zobaczyć, że po naszych drogach porusza się coraz więcej takich pojazdów. W związku z tym obecnie można oczekiwać, że będzie również rosła popularność takich instalacji oraz zainteresowanie autami, które mają fabryczną instalację gazową. I tutaj pojawia się podstawowa kwestia czy decydować się na gaz ziemny CNG czy gaz propan – butan LPG. Prawdopodobnie jest wiele osób, które czytając ten tekst nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że po naszych drogach poruszają się też inne samochody niż te zasilane gazem LPG i również mają napęd gazowy.

Wszystko wynika z tego, że obecnie CNG to bardzo mało znane w naszym kraju rozwiązanie, gdy chodzi o zasilanie samochodu gazem. Z tego też powodu mało osób w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, że takie możliwości istnieją. Na zachodzie CNG ma swoich zwolenników i jego popularność jest tam większa. W swoich silnikach takie instalacje przygotowuje miedzy innymi Opel, który fabrycznie montuje także LPG. Trzeba zauważyć, że mała popularność CNG w naszym kraju sprawia, że również stacji, gdzie będzie można zatankować to paliwo jest bardzo mało. I to prawdopodobnie jest największym problemem związanym właśnie z instalacjami CNG. Nawet jeśli ktoś ma takie auto, które jest zasilane tym gazem ma bardzo duży problem z tankowaniem. Mamy tylko kilkanaście takich stacji w całej Polsce. Są nawet takie miejsca gdzie w promieniu ponad 100-200 km nie ma w ogóle takiej stacji. Tym samym osoba, które chce się stale poruszać takim samochodem ma duży problem, jeśli nie mieszka w mieście, w którym taka stacja się znajduje. Trzeba jednak powiedzieć, że to wszystko jest jak błędne koło bo skoro jest mało stacji to nie ma gdzie tankować i ludzie takich aut nie kupują i nie przygotowują takich instalacji. A skoro jest mało takich aut to nie ma również popytu na paliwo i tym samym otwieranie takich stacji nie ma żadnego sensu bo trzeba przygotowywać specjalne zbiorniki a to oczywiście wiąże się z kosztami i niestety raczej stacje nie chcą się na to decydować.

Ale warto się tutaj ogólnie zastanowić jaki jest powód tego, że aut zasilanych CNG jest tak mało a LPG staje się coraz bardziej popularne. Czy rzeczywiście jest dużo lepsze? Okazuje się, że tak naprawdę nie, a właściwie to CNG ma więcej zalet. Przede wszystkim w przypadku gazu CNG instalacja jest bardzo bezpieczna, ponieważ gaz nawet jeśli zacznie się ulatniać będzie się natychmiastowo rozpraszał i nie ma możliwości zapłonu czy wybuchu. Natomiast LPG zgromadzi się pod autem i może dojść do eksplozji, dlatego nie można takich aut garażować.

Dodatkowo zbiorniki na CNG montuje się pod samochodem, dlatego nie zajmują miejsca na koło dojazdowe i tym samym takie rozwiązanie jest bardzo praktyczne. Zbiorniki CNG najczęściej są także większe niż LPG i dlatego będzie można je jeszcze lepiej wykorzystać, są cięższe ale tym samym trwalsze. Skoro więc CNG ma tyle zalet i raczej uważane jest za lepsze rozwiązanie niż LPG to może się pojawić dlaczego nadal jest mniej popularne? I tutaj pojawia się podstawowe wyjaśnienie te kwestie. Instalacja CNG to koszt od 5 tysięcy złotych, natomiast najtańsza instalacja LPG będzie nas kosztować 1,5 tysiąca złotych. I to właśnie decyduje o tym, że mimo swoich wad w stosunku do CNG nadal LPG jest bardziej popularne. Posiadanie aut z CNG raczej wiąże się z tym, że samochód był od razu wyposażony w taką instalację. Na jej indywidualny montaż raczej decyduje się mało osób, ponieważ nie chce się ponosić dużych dodatkowych kosztów związanych z przygotowaniem instalacji.

Dlatego też mimo, że zasilanie gazem jest popularne i cieszy się dużym zainteresowaniem to nadal LPG zdecydowanie przeważa nad samochodami z CNG. Czy to się zmieni, trudno przypuszczać, ponieważ nie ma raczej opcji by realizować takie instalacje taniej. W związku z tym rozwiązaniem służącym rozwojowi CNG może być przygotowanie coraz większej ilości aut fabrycznych, które będą posiadały właśnie taką instalację. Jeśli firmy produkujące auta pójdą w tym kierunku to będzie można oczekiwać, że wzrośnie liczba aut zasilanych CNG i pojawi się też więcej stacji z tym paliwem.